piątek, 27 czerwca 2014

Lot w dół, do mej szczęścia krainy | Autorka: Cheryl

Tytuł: Lot w dół, do mej szczęścia krainy
Autorka: Cheryl 
Temat/ tematyka: Śmierć, myśli

~ ♦ ~ 



Co się ze mną dzieje?
Organizm słaby,
oddech słaby,
tętno słabe,
serca słabe bicie.
U m a r ł a m?
Czy umrzeć mam już i pożegnać się z tym światem raz na zawsze?
Mnie już nikt tu nie trzyma.
Odejdzie dusza,
zostanie ciało.
Nadal będę tu,
pośród ludzi,
niewidzialna,
jak duch...
Słaba,
siły nie mająca,
nieżywa.
Jak trup.
Kim będę?
Bezdusznym potworem,
gdzieś tam daleko?
Od ziemi oddalona.
W niebie?
W piekle?
Piekło moim domem się stanie,
a ja światła blasku już nigdy nie zobaczę.
Leżę tu,
pośród innych.
Ginę,
ciężko dyszę,
już mój koniec nastanie.
Śmierć,
która w swe ręce mnie weźmie.
Mną się zaopiekuje?
Już koniec mój nastanie,
a ja w sidła śmierci trafię,
z których powrotu już nie odnajdę.
Ucieknę,
gdzieś,
daleko,
w mi krainę nieznaną.
Kiedy?
Już,
teraz,
w tej chwili.
Od wszystkich się oddalić,
chwile,
wspomnienia,
odrzucić na bok.
Nie chcę żyć,
śmierć...
Jedyne,
czego pragnę teraz,
nic innego...
Most,
z niego zeskoczyć,
odejść.
Pierwsza puszczona barierka,
druga,
do przodu przechylenie,
oczy zamknięte...
Lot.
Lot w dół,
do mej szczęścia krainy,
czy to już koniec MNIE?
Do widzenia...


****
Taa, powracam do was z tym oto czymś xD Wiem i tak, że nic z tego nie zrozumieliście, bo ja też ;* Nie musicie się przejmować xD Tę oto notkę piszę na komórce, więc jest mi troszku trudniej, no ale oky xD Chyba nic więcej nie mam sam do powiedzenia, więc już będę kończyć ;// Mam nadzieję, że choć odrobinę spodobało się wam to, z czym się z wami podzieliłam ;3 Pozdrawiam i miłych - nadal trwających - wakacji ;* 

Cheryl ❤️

Mini OS " Powolna śmierć." | Autorka: Miśka Verdas


Przymknij oczy.
Weź głęboki wdech i wydech.
Policz do dziesięciu.
Otwórz powoli powieki.
Spójrz.
Zobacz świat od tej innej strony.
Lepszej czy gorszej?
No zobacz!
Widzisz?
Nie?!
Postaraj się..
Jeżeli chcesz pomogę Ci..
Zobacz na ten tekst.
Każde słowo które jest tam napisane.
I pomyśl.

Jak spostrzegasz ten niezbadany świat.


To wszystko jest takie przerażające. Czy to sen?
Uciekam..
Oddalam się.
Powoli staczam.
Nie umiem kochać.
Nie potrafię zaufać.
Za bardzo mnie skrzywdzono.


To Ty krzywdzisz innych.

Ten straszny głos w mojej głowie.





Te słowa.
To wszystko wydaje się takie piękne..
Jak w bajce.
Pojawia się piękny królewicz który ratuję księżniczkę i żyją razem długo i szczęśliwie.
Dlatego człowiek wymyślił "bajkę".
Aby uciec od szarej, krzywdzącej rzeczywistości.
Aby zamknąć się w swoim świecie.
Ale to tylko szare nic nie znaczące myśli.
Prawda jest taka że miłość rani.

Nie, tylko Ty tak uważasz.

Dlaczego nie możesz przyznać mi racji..
Czemu na każdym kroku się ze mną kłócisz.






Nie wytrzymuję.
Gubię się.
Psychicznie i fizycznie.
Moje ciało jest inne. 

Lepsze?

Gorsze.
To straszne chcieć umrzeć.
To podłe że nie potrafię już kochać.
Zamknęłam się we własnej bajce.
Utknęłam w pułapce bez wyjścia..
Dla mnie nie ma ratunku.
To koniec.
Nie czuje już nic.
Głucha cisza.
Nieprzyjemna pustka.
Powolna śmierć.


********

Hejka Misiaczki <3
Tak więc dzisiaj przychodzę do Was z takim czymś..
Nie wiem czemu jest smutny, w końcu trzeba się cieszyć bo to już koniec szkoły *o*
A może po prostu lepiej mi się pisze takie smutasy? hm...
No nieważne xd
A u Was jak samopoczucie, macie już plany na wakacje?
No to ten..
Nie chcę Was zanudzać bo pewnie musicie się nacieszyć :D
Ja też idę świętować..

Trzymajcie się i do następnego.
Buziaki,
Miśka Verdas.

PS. Właśnie zapomniałam się jeszcze zapytać, jak tam wasze świadectwa? Czerwony pasek na tyłku czy na świadectwie?